Jak to się zaczęło
W 2019 roku, w małym studio w centrum Warszawy, grupa projektantów i krawców postanowiła wrócić do źródeł. Do momentu, gdy odzież była tworzona z myślą o osobie, nie o masie.
Pierwszy rok był eksperymentem. Testowaliśmy tkaniny z małych manufaktur. Rozmawialiśmy z ludźmi, pytając czego naprawdę potrzebują od swoich ubrań.
Okazało się, że nie chodzi tylko o wygląd.
„Chciałem czegoś, co wytrzyma dłużej niż jeden sezon i w czym będę czuł się sobą" - mówi Tomasz, jeden z pierwszych klientów.